PDA

Zobacz pełną wersję : FluoCarbon



StroWn
01-05-14, 09:04
Jak wyżej chciałbym się dowiedzieć czy jest sens go kupować i jeśli już to jaki. Prosiłbym bardziej doświadczonych kolegów po kiju o radę.

Często łowię na DSa i moją bolączką są ładne zębate bijące w przynęty okonkowe, jeden by się cieszył ale nie ja :D Problem polega na tym, że te większe od razu całym pyskiem chwytają gumę z elem przyponu, co skutkuje konkretnym jeb... na kiju i strzałem żyłki.

Zaznaczam, że nie nastawiam się na szczupaki, dla mnie to jest metoda pod okonia/ klenia i sandacza. Jednak częstym przyłowem są szczupaczki mniejsze i większe, a szkoda mi tracić zestawów ;] Stalka w tym temacie odpada bo odstrasza rybę i drastycznie zmniejsza ilość brań pasiaków.

kogut1982
01-05-14, 09:17
U mnie przy połowie pasiaków i sandaczy czy to na drop shota czy inne z amerykańskich metod,fluorocarbon to podstawa.
Średnice przy DS zaczynają się u mnie od 0.30mm i tylko od masy przynęty zależy jak grubo kończy.
Z przyłowów w ubiegłym roku miałem szczupłego 80+ i wyjechał na kijku do 18g w ciągu dwóch-trzech minut.
W tym roku miałem największego przyłowionego na streamera (też używam tu fluorocarbonu) jakieś półtorej kilo.
Obcinki przy fluorocarbonie też się zdarzają lecz moim doświadczeniem są dużo rzadsze.Warunkiem jest zastosowanie grubszych średnic.
Co do marek bardzo dobry fluorocarbon jest od Daiwy (Tournament-szpule 50m za ok.35pln), Maxa (szpulki ok.10m za jakieś 8pln) lub Robinsona (szpulka 20m za ok.25pln)..

StroWn
01-05-14, 09:21
A powiedz mi , stosujesz pełnym przypon ? tzn wiążesz haczyk na środku fluo i do fluo też ciężarek a całość masz połączoną krętlikiem z główną ?

Jakieś inne węzły są do tego ? Bo fluo 0,3 to kawał linki :D A gdzieś doczytałem, że jest dość kruchy wbrew pozorom.

kogut1982
01-05-14, 09:30
Dokładnie tak jak piszesz.
Mam porobione przypony (zwykle ok.1.5m) zakończone z jednej strony krętlikiem,a z drugiej mikro węzełkiem (to tak na wypadek gdyby ciężarek był źle zaciśnięty-choć jeszcze się tego nie doczekałem).
Do plecionki wiążę tylko agrafkę i mogę dowolnie w szybki sposób zmieniać przypony.
Węzły stosuję w zasadzie dwa.
Do średnicy 0.40mm jest to pallomar a powyżej tej średnicy obrotowy do drop shota.
Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby fluorocarbon pękł sam z siebie.

brygiel
01-05-14, 10:01
Pamiętaj tylko że FC nie daje pewności, i dość często się zdarza, że szczupaki go tną.... Ale lepsze to niż żyłka

florian
01-05-14, 21:44
Gdy lowie cienka plecionka zawsze jej koniec lacze z FC.Takie polaczenie jest szczegolnie pozyteczne gdy lowimy nad dnem kamienistym czy zwirowatym.FC jest odporny na ,,mechacenie,, i ma dobra wytrzymalosc na mokrych wezlach.Uzywam dwoch rodzajow FC.Do metody DS wybieram bardzo sztywne FC powyzej 0,30 np.Cortest czy MVD natomiast do metod gruntowych miekki Milo Krepton 0,20.

StroWn
05-06-14, 11:56
Zacząłem stosować fluo i mogę powiedzieć jakieś zdanie o nim.

W spiningu , faktycznie wytrzymuje zęby szczupaka , aczkolwiek do tej pory żadnego potwora nie złowiłem , same oseski 25-40 cm . Jednak linka była w pysku i pracowała na zębach - mimo to nie pękła a zostały tylko delikatne ryski na niej.
Przy połowie sandacza nie przeszkadza mu bo trafiają się .

W gruncie , jak wyżej nie ma z nim problemów, jedyne co mnie irytuje to to,że raki go trochę gniotą , jednak sama linka powiem nawet lepiej się sprawdza od zwykłej żyłki i plecionki przy zarzucaniu. Duża sztywność powoduje mniej poplątanych zestawów.

Muszę jeszcze do spławika zastosować. Powinno to być fajne przy połowie Linów.

styk75
05-06-14, 20:37
Się dołączam, gdyż od kilku sezonów używam fluo. Powiem tak, raz przez 3 sezony szczupak (chyba) obciął mi przypon, mały nie był :cheer: , natomiast zauważyłem, że przy łowieniu sandaczy często jest do wymiany. Po prostu się robią od zębów tzw. "włosy"

Sebastian Rzytki
05-06-14, 20:50
Ja używam FC firmy MAX fishing tackle o grubości 0,40 lub 0,45. Stosuje go przy polowie sandaczy, a robie to po to żeby zminimalizować obcinke przez szczupaka. Wiaze przypon o dl. około 40 cm. Stosuje tez FC przy łowieniu TROCI i Belon lecz wtedy wiaze około metrowy przypon, robie to po to żeby plecionka nie tarla o kamienie przy opadzie na płytszej wodzie. Pozdrawiam

bociankrasna
05-06-14, 21:53
Dopiero zaczynam sandaczowanie ale w ciągu 2 dni straciłem w zaczepach jakieś 10 szt gum. Podrzuciliście mi pomysł żeby robić przypon z fluo, a a jak rozwiązujecie problem zaczepów? Macie jakieś patenty?

Sebastian Rzytki
05-06-14, 22:11
zaczepy przy sandaczowaniu to chleb powszedni. jest pare patentow na zmniejszenie zaczepow ale nie na całkowite ich unikniecie. np. Stosowanie glowek z antyzaczepami lub mniejsze wysowanie grota haka z gumy, lecz to tez odbije się na ilości zaciętych sandaczy. polecałbym nauczyć się odstrzeliwania zaczepu, czyli jedna reka lapiesz plecionke a druga napinasz mocno i strzelasz, bardzo skuteczne. Można tez używać jakiegoś odhaczacza kupionego w wędkarskim, kawalek ołowiu zaczepiasz na plecionke i spuszczasz do wody na lince( osobiście nigdy tego nie uzywalem) ale moze być nie zle

bociankrasna
05-06-14, 22:19
Z tym strzelaniem to jak w drzewie to mi się sprawdza natomiast na kamieniach niestety nie. Z tym odczepiaczem to nie głupi pomysł.

portfel333
05-06-14, 22:38
A ja jednak wolę przypony np. stalowe (srebrne). Jak szczupak mocno chwyci i zęby bedą miały styczność to niestety FC pęka jak żyłka (z moich doświadczeń). Mam znajomych, którzy próbowali FC jednak wrócili do przyponów tytanowych, stalowych albo wolframowych (tych cienkich spinwala). Jeśli łowisz na spin kleniowo/jaziowo/okoniowy (np. na małych rzekach) to FC oczywiście daje radę jako zabezpieczenie przed mniejszym szczupakiem ale jeśli jest wieksza możliwość przyłowu zębatego lepiej mieć coś "mocniejszego" - tylko wtedy oczywiście na klenie, jazie i okonie raczej nie ma szans ...
co do sandacza to za mało mam ich na koncie żeby wyrobić sobie zdanie ....

brygiel
06-06-14, 00:46
Z dużym szczupakiem i zażartą przynętą FC nie ma szans niestety ;) Co do antyzaczepu to spróbuj może hakiem offsetowym ;)ale na kamienie raczej nie ma siły...

kiwii47
06-06-14, 17:32
Witam , kiedyś nad Wisłą spotkałem starszego wędkarz i od słowa do słowa powiedział mi , że jak złapie zaczep to robi wianek z gałązek, żyłka w środku, puszcza z nurtem ,(robi się balon) i następnie energicznym szarpnięciem próbuje uwolnić przynętę :) .... nie wiem ile w tym prawdy ,ale spróbować zawsze można ---------- dotyczy tam gdzie woda płynie :)

bociankrasna
06-06-14, 20:14
Kiwi spróbuję tego patentu. Nie zaszkodzi. A łowię przy śluzach tam woda wartko płynie.

kris1313
17-06-14, 22:48
Kiwi, ten sposób ze spławianiem wianka gałązek ma na celu przeniesienie kierunku odczepiania na przeciwny od tego w którym przynęta się zaczepiła.
Ja spininguję na wodach stojących i jeśli się da po brzegu cofam się maksymalnie w stronę zaczepu a nawet za niego i dopiero wtedy wyszarpuję. Teraz zwykle łowię z belli bota to przepływam w przeciwną stronę i prawie zawsze łatwo się uwalniam z gałęzi i kamieni.Zanim nabyłem pływadełko, często łowiłem na leśnych jeziorkach, gdzie zatopione gałęzie były moją zmorą, a możliwości chodzenia wzdłuż brzegu zwykle żadne. Wymyśliłem wtedy małą kotwiczkę, która zawsze złapie się o zawadę. Zarzucałem ją na cienkiej lince i wyciągałem albo odłamywałem gałąż z wabikiem. Na zdjęciu widać, że kotwiczka zawsze jednym ramieniem chwyta się dna/przeszkody po opadnięciu. :woohoo: Trzeba na nią ok.40cm drutu/pręta średn. 5-6mm.

http://www.pomorskiprzewodnikwedkarski.pl/bulletin/images/converted_files/attachments/154/kotwiczkiantyzacz.jpg (http://www.pomorskiprzewodnikwedkarski.pl/bulletin/images/converted_files/attachments/154/kotwiczkiantyzacz.jpg)

Carim
18-06-14, 07:24
Widzę, że temat lekko schodzi w kierunku przyponów również, dlatego mam pytanie. Mam w zapasach linki stalowe, które faktycznie są grube i sztywne, jednak używam ich tylko do cięższych blach stricto na szczupaki. Sam zdaję sobie sprawę, że gdybym zastosował to na okonie, to mocno ten przypon wpływałby na pracę obrotówki 4-4,5g. Łowiąc okonie natomiast zakładam cieniutki i elastyczny przypon wolframowy, który w mojej opini nie wpływa tak negatywnie na przynętę, a daje mi zabezpieczenie w razie ataku szczupaka. Czy stosowanie nawet przyponów wolframowych bardzo negatywnie wpływa na przynęty, skoro w mojej laickiej ocenie, jego elastyczność jest bardzo bliska żyłce?

Epi
18-06-14, 10:47
Kiedyś sporo bawiłem się bocznym trokiem i niestety, ale przy wolframie miałem trochę mniej brań.
Wydaje mi się że zależało to od tego jak bardzo woda była trącona- im brudniejsza tym mniejszy problem. W bardzo czystych jeziorach było gorzej.

Z drugiej strony jak spory szczupak łapał paproszka to zabawa była przednia i ryba nie zostawala z hakiem w pysku :)
Na niektórych łowiskach wcale takie rzadkie to nie było ;)

P.S. Im mniejsza agrafka tym lepiej to działało.