Close

    • Wiaderkarze

      Ten tekst powstał w lutym 2011 roku, jednak pozostaje aktualny do chwili obecnej...

      Wkrótce nadejdzie wiosna. Przypomniał mi o tym pewien leszcz, który zaatakował trociową obrotówkę. Niebawem zjawi się ich więcej, a wraz z nimi wejdą do mojej rzeki jazie, klenie i reszta towarzystwa. Przez szarość i brunatność otoczenia zaczną przebijać się pierwsze odcienie zieleni, pojawią się oznaki życia budzącego się dookoła rzeki.



      Jest taki odcinek Raduni, na którym spędzam dużo czasu wiosną. Uroku rzeki nie jest w stanie popsuć nawet przebiegająca niedaleko linia kolejowa i mrucząca ponad głową linia wysokiego napięcia. Radunia, bo o niej mowa, płynąca dotąd w miarę prosto wpada tu w kilka ostrych zakrętów wymywając ciekawe rynny, dołki i burty. Brzegi powoli zarastają po 'gwałcie' jakim było regulowanie ich po powodzi. Ta miła memu oku sceneria już niedługo stanie się świadkiem rzezi. Wspomniana wcześniej linia kolejowa przecina rzekę wiaduktem, którego filar dzieli rzekę na dwie części. Główny nurt idzie lewą stroną, a część wody opływająca filar z prawej strony nieco zwalnia. Bezpośrednio przed mostem Radunia rozszerza się. Na środku nurtu za podwodnymi zawadami, utworzyła się żwirowa rynienka, przechodząca delikatnie w piaszczysto - żwirową płyciznę. Co roku w tym miejscu pojawia się sporo jazi odbywających tarło. Niestety wraz z nimi pojawiają się 'wiaderkarze'. 'Wiaderkarze' to grupa ludzi, która jak sama nazwa wskazuje mierzą ryby na wiadra. Nie dbają oni o samotność, przygodę na łonie natury, stoją gęsto, jeden obok drugiego i pozyskują mięsko prosto z tarliska.
      - Oooo... Patrz Pan jaki ładny jaź...
      - Przecież to boleń - odpowiedziałem - oczu Pan nie ma.
      Ale cóż, bez wnętrzności już nie popłynie...
      Dosyć często stosowaną praktyką jest naprowadzanie łowiącego na rybę przez 'pilota' stojącego na wiadukcie. Dla pewności, żeby nie robić pustych przebiegów... Czasem przechodząc tamtędy na drugi brzeg, byłem zaczepiany przez łowiących na dole.
      - Jest tam jeszcze coś? - krzyczeli , ale zawsze odpowiadałem że już nic nie ma.

      - A Pan to za szczupakiem??? Zapytał jeden, patrząc na moją wklejankę. Uprzejmie wyjaśniłem, że jeszcze nie ma kwietnia, a ja chodzę za wszystkim innym tylko nie szczupakiem. Aaaaa... To trzeba na chleb Panie, a nie ze spiningiem, i tutaj, a szczupak już jest bo mój kolega wczoraj złowił na gumę.
      Powszechne zdumienie, a nawet oburzenie, wywołuje wypuszczanie ryb w pobliżu 'wiaderkowców'.
      -Coś Pan zrobił z tym okoniem? Z niedowierzaniem spytał Pan, który obserwował hol a następnie uwolnienie ładnego 'garbuska'.
      - Wypuściłem, jak wszystkie.
      - To trzeba było mi dać, bo jazie nie biorą, tylko dwa dzisiaj złapałem... Machnąłem tylko ręką , bo słów mi już zabrakło...



      Po skończonym połowie, 'wiaderkowcy' skrobią ryby bezpośrednio nad wodą, wrzucając wnętrzności do wody w miejscu gdzie jeszcze kilka godzin wcześniej z gracją pływało stado nabrzmiałych od ikry jazi. Zanim odjadą, często obchodzą kawałek rzeki żeby się pochwalić bezgłowymi korpusami przed innymi wędkarzami. Przed wędkarzami którzy potrafią uszanować fakt, że te ryby starają się właśnie rozmnożyć.



      W świetle prawa nie robią nic złego, jeśli trzymają się limitów, ale czy tak trudno zrozumieć że bez udanego tarła, nie będzie kolejnego pokolenia???
      I bez 'wiaderkowców' coraz mniej jazia (i nie tylko) wchodzi do Raduni, a to za sprawą gospodarki Spółdzielni Rybackiej 'Troć', która stawia sieci na rzece Motławie do której wpada Radunia. Widać to gołym okiem, ale to już inna historia, a oni to nie 'wiaderkarze', oni mierzą ryby w dużo większych jednostkach.
      Untitled Document
    • Lucky John

      Lucky John Vikara 62S

      Kolejna nowość na naszym rodzimym rynku od Lucky Johna to Vikara 62S. Wobler przypomina cykadę, ma oczko do wiązania plecionki na górze. Dzięki temu jest to przynęta idealna do łowienia okoni, sandaczy i szczupaków metodą z opadu. Rozmiar 62mm i waga 13g pozwalają swobodnie obławiać płycizny oraz głebokości do 6m.



      Vikara wyposażona jest w grzechotkę, która wydaje bardzo mocno odczuwalne przez linię boczną ryby wibracje i dźwięk. W trakcie podbić przynęta pięknie odskakuje na boki czym...

      Lucky John 02-09-19 15:14
      Lucky John

      Magia Tiogi

      MAGIA TIOGI
      Niektórym znana już od dawna, sprawdzona w boju i numer jeden na liście. Dla innych nowość, która dopiero odciśnie piętno w ich wędkarskim życiu, mowa tu o przynęcie TIOGA od Lucky John.



      Firma Lucky John ma przyjemność przedstawić przynętę o nazwie TIOGA. Występuje ona w wielu rozmiarach w zależności od gatunku na którym się skupiamy. Proponowane przez nas wielkości to : 2" ; 2,4" ; 2,9"; 3,4" . Rozmiary te w zupełności...

      Lucky John 19-08-19 17:04
      SuperGrover

      Przynęty wędkarskie. Jak zrobić pizza'corn.

      O walorach kukurydzy jako przynęty na wszelkiej maści białoryb dywagować nie ma co. To jedna z lepszych i bardzo skutecznych przynęt/zanęt. Pod względem cena/jakość chyba najlepsza.

      Minusem (jednym z niewielu) jest jej rozmiar. Ziarna są stosunkowo niewielkie, więc jej wrzucenie do wody natychmiast sprowadza w to miejsce drobnicę. Możemy korzystać z odmian, które posiadają większe ziarna (koński ząb, gigant), zakładać na włos tak zwany wianek z kukurydzy, ale też możemy zastosować inny...

      SuperGrover 19-08-19 08:34
      hi tower

      Wędką i agregatem #10 - Mrówka z Czarnobyla

      W tym roku wyjątkowo późno, bo zazwyczaj zaczynam w drugiej połowie czerwca. Ale udało mi się otworzyć sezon połowu kleni na duże muchy z pianki. Jest to zajawka, dzięki której od kilu lat lato nie mija mi jedynie w oczekiwaniu na początek jesieni i łowienia lipasków. Więc mimo awersji do komarów i innego gryzącego robactwa, co roku latem przedzieram się przez nadbrzeżne chaszcze w poszukiwaniu tłustych kleni.



      Połów kleni na duże suche muchy jest dla mnie wyjątkowo ekscytujący. Te ryby...

      hi tower 09-07-19 11:52
      Lucky John

      Lucky John Baby Rockfish, okoniowy pewniak.

      Baby Rockfish to przynęta bardzo prosta w swojej budowie, jednak dzięki tej prostocie niesamowicie ciekawa i łowna. W Polsce coraz bardziej upowszechnia się nurt wędkarstwa ultralekkiego i właśnie do takiego stylu jest stworzona ta guma.



      Baby Rockfish występuje w dwóch rozmiarach 1,4" oraz 2,4" i w kilku bardzo skutecznych wersjach kolorystycznych. Guma wyglądem i rozmiarem przypomina letni wylęg białorybu. Prosty, drobny korpus zakończony kopytkiem jest wytrzymały na brania okoni....

      Lucky John 27-06-19 16:45
      arasshater

      Leszcz na gumę

      Kolejny wieczór i część nocy spędziłem na Martwej Wiśle szukając sandacza. W tym sezonie, w przeciwieństwie do poprzedniego, coś nie mam do niego szczęścia. W okolicach zachodu słońca w wodzie szalały okonie i jakiś się oczywiście przyłowił. Potem cisza przez ponad godzinę. Około 23 nastąpiło branie, które spowodowało u mnie opad kopary aż po taflę wody. Słyszałem o takich przypadkach ale nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem sam. Otóż na haku centralnie wbitym w pysk uwiesił się leszcz 45 cm...

      arasshater 25-06-19 09:41