Close

    • Budżetowy sprzęt (nie tylko) dla początkujących – "okoniowanie"

      Dwa lata temu, wraz z kolegami z klubu odwiedziłem Targi „Rybomania” w Poznaniu po raz pierwszy i… chyba ostatni. Nie powiem, że impreza zupełnie nie przypadła mi do gustu, ale miałem wrażenie narastającego przesytu wystawianego tam sprzętu i akcesoriów przy jednoczesnej świadomości, że ryb jest coraz mniej. W mega konsumpcyjnych czasach, w których każda (wędkarska) firma chce jak najlepiej wypromować i sprzedać swoje produkty, warto dłużej zastanowić się przed dokonaniem większego zakupu. Czasem tańszy nie musi być synonimem słowa „gorszy”, a do tego nie wszyscy i nie zawsze potrzebujemy sprzętu z wyższych półek…



      Przegląd budżetowych i sprawdzonych wędek oraz kołowrotków otworzę okoniowymi wklejankami w cenie oscylującej w granicach 90-130 zł,od których spokojnie można zacząć przygodę z dłubaniem portowych pasiaków. Wśród tego typu wędzisk warte polecenia są produkty marki Mikado, chociażby serie Nihonto Red Cut Perch lub Nihonto Ultralight Spin w różnych wariantach długości i ciężaru wyrzutowego – każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.Osobiście od kilku lat używam kija Red Cut Perch z c.w. od 3 do 20 gram – a więc mogącego „obsłużyć” znacznie większe ryby,na przykład szczupaki – i nigdy na niego nie narzekałem. Ciekawą,choć nieco droższą alternatywą (200 zł), którą chcę Wam przedstawić jest kijek pochodzący z Ukrainy – Favorite WhiteBird. Wędzisko występuje w dwóch długościach: 2,04 i 2,19 metra,a górny ciężar wyrzutowy w poszczególnych modelach to odpowiednio 5, 7 oraz 14 gram. Obsłuży ono różne przynęty: od jigów,poprzez boczny trok, aż po blaszki obrotowe i wahadłówki. Co prawda na co dzień użytkuję „pokrewną” wędkę Favorite, a mianowicie Blue Birda, ale rzucałem też „Białym Ptakiem” i powiem jedno: warto rozważyć jego zakup, jeśli do wydania na okoniówkę ma się nie więcej niż dwie stówy. Za interesowanych odsyłam na stronę dystrybutora tego sprzętu, czyli StepanowFishing (o ile jeszcze jej nie odwiedziliście).

      Teraz dobierzmy do tego jakiś sensowny, ale przystępny cenowo młynek, to znaczy taki,którego koszt zamknie się w kwocie 150-160 zł. Od razu przychodzi mi na myśl mój Spro Passion – na forach internetowych czytałem wiele opinii na jego temat i nie przypominam sobie żadnej negatywnej. To solidny, godny polecenia sprzęt i myślę, że w podanej cenie trudno będzie znaleźć coś lepszego. Podobne zdanie mam o Abu Garcia Cardinal. Od dłuższego czasu posiadam i regularnie kręcę wersją STX 10, głównie podczas okoniowania oraz – z racji niewielkich gabarytów – wędkowania podlodowego. Dla oszczędnych proponuję model SX (mniejsza ilość łożysk), który jest niewiele droższy od wspomnianego powyżej Spro Passion. Kiedy śmiałem do czynienia z kołowrotkiem w rozmiarze „okoniowym”znanej na rynku firmy, który po krótkiej i niezbyt intensywnej eksploatacji – dosłownie! – rozpadł mi się w dłoniach. Kolejny egzemplarz tego „cudeńka”, otrzymany po uznaniu złożonej przeze mnie reklamacji, poszedł w ślady swojego poprzednika i podzielił jego los. Po prostu ręce opadają – za taki bubel producentowi należy się konsumencka czerwona kartka!

      Rozwijając temat:wiadomo, że na kręcioł trzeba coś nawinąć, a wielu wędkarzy preferuje plecionki. Oczywiście „markowe” plecionki do tanich nie należą, ale… Uważam, że akurat przy połowie okoni (lekki opad, drop shot), szczególnie na początku wędkarskiej przygody,nie potrzebujemy wyrobów z najwyższej półki cenowej i możemy sięgnąć po produkty budżetowe, dostępne na polskim rynku. W tym momencie znowu zareklamuję firmę Mikado i jej linki Nihonto FineBraid oraz Octa Braid. Pierwszej i znacznie tańszej, o grubości 0,06 mm od dłuższego czasu używam właśnie do połowu pasiaków i jestem zadowolony, choć w tym przedziale cenowym (ok. 30 zł za 150 metrów) trudno oczekiwać rewelacji. Dwukrotnie droższa, ośmiosplotowa Octa Braid (0,14 i 0,16 mm) dobrze służy mi do morskiego spinningu i trollingu belonowego. Poza tym istnieją jeszcze sklepy internetowe pokroju AliExpress – o takich zakupach jedynie wspomnę, bo to temat na osobny tekst. Otóż w kwestii tanich plecionek „od Chińczyka” jeszcze nie mogę się wypowiedzieć, bo wciąż je testuję. Natomiast, szczerze powiedziawszy, nie widzę najmniejszego sensu kupowania przynęt gumowych u nas w kraju, bo są po prostu znacznie droższe, a ich zamienniki (czy też repliki lub podróbki – jak kto woli) z Ali zazwyczaj nie są wcale mniej łowne. Dotyczy to wabików pod garbusy, sandacze i pstrągi takich jak wszelkiej maści jaskółki, rippery, wormy czy inne, gumowe robactwo. Tak samo sprawy mają się z wybranymi żyłkami i – w szczególności – fluorocarbonem, nabywanym przeze mnie zawsze w dłuższych odcinkach (100 m). Jak mawia reklamowy slogan: „skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?”.

      W pierwszej części artykułu to wszystko. W kolejnej przedstawię rozsądne cenowo kije dla surfcastingowców – początkujących i/lub takich, którzy nie dysponują grubszymi portfelami.


      P.S. Nie jestem i nigdy nie byłem związany z żadną wędkarską firmą, a dobór produktów do powyższego tekstu wynika jedynie z własnych doświadczeń, spostrzeżeń i preferencji.


      Jarek Rusak (jareck)
      Untitled Document
    • hi tower

      Wędką i agregatem #8 - Postawa obywatelska!

      Koledzy! Chciałem się pochwalić małym sukcesem w walce z brakiem poszanowania dla naszych wód. Miesiąc temu wybrałem się na spacer nad górne odcinki Wierzycy (odcinek PZW Gdańsk). Na miejscu jednak zamiast kontemplowania uroków małej strugi i widoku czmychających pstrążków byłem świadkiem zrzutu ścieków z oczyszczalni bezpośredni do kryta rzeki. Z tego co udało mi się ustalić nie był to odosobniony wypadek.



      Postanowiłem jednak nie przechodzić wobec tej sytuacji obojętnie i zgłosiłem...

      hi tower 18-04-19 12:27
      Szpula

      Czas na relax

      Ostatnia ciągła gonitwa trochę mi odebrała werwę. Wszystko w biegu, za szybko... Przyzwyczaiłam się do mojej mazurskiej ciszy i spokoju tak, że zapomniałam jak to jest żyć w biegu... Można się w Mazurach zatracić.



      Wyjeżdżając do większego miasta obserwuję ten pęd i ciągłą gonitwę za... No właśnie, za czym?! I współczuję... Człowiek przyzwyczai się do wszystkiego i czasami nawet nie zauważy jak mu życie ucieka przez palce, w kolejce, w korku...



      Wczoraj zorganizowaliśmy zawody na...

      Szpula 14-04-19 18:06
      Lucky John

      Wędka LUCKY JOHN FLIPPING & PITCHING HIGH SENSORIC MISSION

      W raz z początkiem maja rozpoczyna się sezon szczupakowy. Dla wielkiego grona wędkarzy jest to najgorętszy okres w roku. Po wielu miesiącach przygotowań, zbrojeń oraz szukania idealnej wędki marka LUCKY JOHN wychodzi wam naprzeciw z idealną wędką castingową. Mowa tu oczywiście o LUCKY JOHN FLIPPING & PITCHING HIGH SENSORIC MISSION, docelowo wędka ta powstała do sportowego połowu basów na zarośniętych zbiornikach. Dzięki temu charakteryzuje się akcja FAST przy ciężarze...

      Lucky John 14-04-19 08:04
      jareck

      Wędkarski Hangout 2

      Cześć!

      Bez zbędnych wstępów i wodolejstwa zapraszam wszystkich do obejrzenia drugiego wędkarskiego Hangouta z moim udziałem. Materiał nagraliśmy z Michałem Ceszke wczoraj, znowu w godzinach 20:00 - 21:00, oczywiście w trybie LIVE. Tak, aż godzina gadania, głównie o portowych okoniach łowionych w czasie wakacji. Nawet nie wiem kiedy minęło te 60 minut...



      Link do filmu:
      ...

      jareck 11-04-19 19:46
      jareck

      Rozewska Troć - II edycja

      Wczoraj, przy pięknej aurze, odbyła się druga edycja zawodów spinningowych pod nazwą "Rozewska Troć", które zorganizował SKWM "Władek Team". W poprzednim roku, w marcu warunki atmosferyczne nas nie rozpieszczały i nie padła żadna ryba; kilku wędkarzy zameldowało jedynie pojedyncze kontakty z morskimi sreberkami. W tę niedzielę było już znacznie lepiej i choć nikt nie wyholował wymiarowej troci, padło niemało ryb w rozmiarze 40+ (największa mierzyła 48 cm). Niektórym wędkarzom zdarzały się...

      jareck 08-04-19 11:34
      jareck

      Trolling Boat Masters - na gorąco

      To będzie krótki wpis, z przewagą zdjęć nad tekstem.

      Ludzie z Władek Team (w tym ja) po raz kolejny wystartowali w Trolling Boat Masters - zawodach o randze międzynarodowej. Płynęliśmy na jednostce "Strażak" będącej własnością naszego klubowego kolegi, który bezgranicznie zakochał się w trollingu łososiowym. Dziś był drugi dzień zmagań, a o 20:30 ogłoszono wyniki. Wczoraj nasza ekipa przywiozła do portu trzy łosie, dziś trafiły się dwie sztuki 80+. Niby nie takie duże, ale walczyły co...

      jareck 06-04-19 22:26