Close

    • Na władkowym falochronie

      Zamierzacie odwiedzić Władysławowo (lub jego okolice) i chcielibyście powędkować nie inwestując w sprzęt typowo surfcastingowy? Dobrym do tego miejscem jest portowy falochron północny wraz z jego zakończeniem, czyli „główką” z widoczną i charakterystyczną latarnią morską. Wizyta nie musi być wakacyjna, bo również poza sezonem można liczyć na udane połowy.





      Na początkowym odcinku falochronu (nabrzeże postojowe północne) wędkarze pojawiają się zwykle z końcem marca lub początkiem kwietnia, bo w tym czasie ławice śledzi najczęściej wchodzą głęboko w portowy akwen. Latem jest także szansa trafienia tu zabłąkanych, raczej pojedynczych makreli. W „śledziowaniu” nie ma większej filozofii, więc nadmienię tylko, że wystarczy do niego kij spinningowy z c.w. do 30g i w miarę solidny kołowrotek (chyba każdy znajdzie w swoim arsenale taki sprzęt); do tego żyłka 0,25mm i kilka gotowych, 5-haczykowych zestawów zakończonych ciężarkami o masie 20-30g. Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy: na śledzia, szczególnie gdy występuje w mniejszych ilościach, słabiej sprawdzają się „choinki” z pokaźniejszymi haczykami (te lepsze byłyby na makrele), a ryby szczególnie dobrze reagują na kolor czerwony. W praktyce lepiej kupić niekoniecznie najdroższe zestawy, ale takie, w których haczyki mają rozmiar nie większy niż 6. Dalej na nabrzeżu północnym mamy miejsce wodowania łódek żaglowych, czyli betonową pochylnię (celowo nie używam słowa „slip”) – przy niej także z powodzeniem łowi się śledzie, ale to nie jedyna występująca tu ryba. W okresie wakacyjnym to dobre miejsce do zapolowania na grubszego leszcza z gruntu lub na spławik z użyciem dendrobeny jako przynęty (rosówka, choć atrakcyjna, niestety w solance szybciej traci „świeżość”). Niektórzy z wędkujących wczasowiczów używają zanęty podanej z ręki lub w koszyczku, co ma sens przy niedużym wietrze i spokojnej, bardziej stojącej wodzie. Możliwe przyłowy to płastugi oraz okonie, najczęściej jednak niezbyt okazałe. W tym roku najwięcej morskich „leszków” zawitało do portu w pierwszej połowie lipca. Do zapamiętania jest wymiar ochronny leszcza na wodach morskich – 40 cm!




      W późnych godzinach popołudniowych, wieczorem i po zmroku głównym celem wędkujących na metodę gruntową staje się flądra, dostępna praktycznie z całego falochronu. W sklepach do kupienia są różne zestawy flądrowe (2 haczyki), ale proponuję wiązać je samemu, co jest znacznie bardziej ekonomiczne. Najlepsze okresy na płastugi to wiosna i jesień, bo latem, przy dużo cieplejszej wodzie ryby te lubią uciekać dalej od brzegu, na głębsze obszary morza. To nie oznacza jednak, że zupełnie nie ma ich w porcie i okolicach główki i że żadna z nich nie połakomi się na kawałek śledzia czy szprota. Flądra w maju i czerwcu potrafi „bić” w przynęty dość agresywnie, a brania w samo południe przy dużym słońcu nie należą do rzadkości. Niestety, ich grubość w tym okresie często pozostawia wiele do życzenia, czego nie można powiedzieć o rybach złowionych na jesieni, kiedy to środkową część falochronu obsadzała niegdyś największa liczba wędkarzy. Obecnie aktualne Rozporządzenie regulujące połowy rekreacyjne w okresie od 15 września do końca lutego zezwala na wędkowanie jedynie w godzinach od 7:00 do 17:00 (z wyłączeniem spinningu, który jest wtedy całkowicie zabroniony). Cóż, od połowy września do naszej dyspozycji pozostaje jeszcze plaża… W kwestii sprzętu: na „płaskie” z nabrzeża świetnie sprawdzają się feedery – gdy silniej wieje wystarczy postawić lub położyć je tak, aby wiatr nie szarpał ich szczytówkami. Nawet wędka spinningowa z ciężarkiem wyrzutu do 30 gram spisuje się w tym przypadku całkiem nieźle, gdyż w bliskiej odległości od nas znajduje się głęboki „tor” wodny. Wszystkie wpływające i wypływające z portu jednostki z tego odcinka falochronu widzimy bardzo dobrze, więc w porę możemy zwinąć swoje zestawy.




      Ostatnia część falochronu to krótki odcinek od żółtych barierek do samej latarni. Potencjalnie najlepsze miejscówki na śledzia (i bardzo dobre na płastugi) są właśnie tutaj – szczególnie na główce i zaraz pod nią. Pamiętam wiele letnich poranków, gdy przy przypływających obfitych ławicach śledzia o piątej rano przy latarni nie było już wolnego miejsca – wędkarz przy wędkarzu! Z końcowego fragmentu nabrzeża w maju poławia się belonę (na spławik 12-15g, czasem większy; filecik śledziowy jako przynęta), a w zeszłoroczne wakacje znowu odwiedziły nas makrele. Co prawda tym razem przypłynęły te w rozmiarze „S”, ale za to w zadowalających ilościach. Oprócz tego na grunt i czerwonego robaka w lipcu-sierpniu w ciągu dnia trafia się leszcz, a w nocy węgorz. To tyle.


      Do zobaczenia we Władku!


      P.S. Powyższy artykuł był wcześniej drukowany w „Wędkarskim Świecie”, w rubryce Władek Team. Na potrzeby PPW nieznacznie go zmieniłem.

      Jarek Rusak (jareck)
      Untitled Document
    • Paweł Zabłocki

      Życiowka poprawiona dwa razy w ciągu godziny!

      Nareszcie przyszło moje 5 minut!
      Od kilku sezonów jesienią uganiałem się niemal wyłącznie za boleniami, w tym roku postawiłem sobie znacznie trudniejszy cel, czyli złowienie grubego odrzańskiego smoka!
      Początki były ciężkie, wiele zarwanych nocy, łowienie w zimnie i w deszczu, bez większych efektów, co prawda udało się złowić jakieś tam sandacze ale ich rozmiar pozostawał wiele do życzenia.
      Każdy wypad jednak czegoś mnie uczył, bo o ile o łowieniu kleni czy boleni coś tam wiem o tyle...

      Paweł Zabłocki 06-11-19 12:48
      Lucky John

      Lucky John 3D Anira Soft Swim

      Nie od dziś wiadomo, że szczupaki lubią duże przynęty. Definicja dużej gumy rozumiana jako 10 centymetrowy riper uległa dezaktualizacji. Przynęty 15 czy 20 centymetrowe stały się najpopularniejsze do łowienia szczupaków. W tym roku Lucky John postanowił dołożyć do szczupaczych pudełek swój akcent produkując Anirę !



      Model gumy jest dostępny w 3 rozmiarach (12,7cm, 15,2cm i 17cm ) oraz w wielu wersjach kolorystycznych idealnych na każde warunki. Wyposażony został w oczy o drapieżnym...

      Lucky John 27-10-19 09:41
      Szpula

      Unpacking time!

      Wy też tak macie, że nie możecie się doczekać otwarcia paczki?
      Bardzo lubię ten moment. Choć wiem co zamawiałam to uwielbiam dobierać się do zawartości przesyłek. Mój pies zawsze mi towarzyszy. On znów najbardziej zadowolony jest gdy zawartość zabezpieczona jest folią bąbelkową. Wtedy mamy najwiekszą frajdę oboje.
      Dziś malutkie zamówionko... Hmmm no i o ciekawe co to takiego ...

      Szpula 23-10-19 19:44
      Paweł Zabłocki

      Dobry a zarazem fatalny dzień nad wodą

      Nie wiem jak opisać dzisiejszy wypad, lekcja pokory? Czy srogie skopanie mi czterech liter przez Odrę.. Złowiłem dziś kilka pajków, jakieś okonie, jakiś kleń i kilka spadów, no właśnie te spady sprawiły że z pozoru dobry dzień mało nie wykończył mnie psychicznie.
      Początek był całkiem obiecujący, wyciągam dwa szczupaki w okolicach 60 cm plus kilka pistoletów, ale początkowo w planach były bolenie więc rezygnuje z zębatych i biorę się za machanie boleniówkami, parę miejscowek bez kontaktu więc...

      Paweł Zabłocki 21-10-19 08:23
      Paweł Zabłocki

      Nocne bolki

      Kolejny nocny wypad na sandacze, niestety nie są one jeszcze zbyt aktywne i trzeba się cieszyć tym co jest 😊 od 21 biczowanie wody woblerami i gumami nie przynosi żadnego rezultatu, dopiero około 23 zauważyłem pierwsze ucieczki drobnicy po powierzchni i dla mnie to był jasny sygnał! Na agrefce ląduje Nike 8 cm w naturalnym kolorze uklei, kilka rzutów na wypłycenie, powolne zwijanie woblera pod prąd pauza, kilka obrotów pauza i Bum! Potężne branie po którym już wiedziałem, że moim przeciwnikiem...

      Paweł Zabłocki 15-10-19 14:30
      Paweł Zabłocki

      Mój sposób na brzany

      Brzano, rybko moja! Ty jesteś jak zdrowie : ile trzeba Cię cenić, ten tylko się dowie, kto Cię stracił... 🤔
      Pisząc dla was ten artykuł, aż z miłości do tych brzan mi się Mickiewicz włączył 😂
      Już na poważnie! Od kilku sezonów łowię brzany dosyć regularnie na spinning. Coś co kiedyś było dla mnie wyłącznie marzeniem, dziś jest jak najbardziej rzeczywiste! Co było kluczem do sukcesu? Tak na prawdę składa się na to wiele czynników i każdy jest równie ważny od wytypowania odpowiedniego...

      Paweł Zabłocki 06-10-19 19:38