Close

    • Kleniowe retrospekcje

      Siedzę na werandzie wędkarskiej chatki z książką w dłoni i zastanawiam się, czy nie sięgnąć do lodówki po drugie piwo. Przyroda ciężko dyszy w letnim upale; na termometrze 29 stopni w cieniu, woda w rzece podgrzana do 22. W takiej „zupie” pstrągi i lipienie walczą o przetrwanie, natomiast klenie, których w górnej Słupi jest dużo, czują się świetnie – żerują nawet w największym słońcu. Wystarczy wrzucić do wody kawałki chleba, żeby się ujawniły. Zlokalizowałem je w kilku miejscach: na zakolach i cofkach oraz w głębszych dołach za zwalonymi w nurt drzewami. Wertując pudełka z muchami natknąłem się na imitacje pasikoników, które kilka lat temu wykonał mój kolega – nadeszła odpowiednia pora by przeszły test skuteczności.



      Zakładam tenisówki do brodzenia po płyciznach oraz strój stosowny do aury, czyli krótkie gatki i podkoszulek; do kompletu polaroidy i czapka z daszkiem. Na pierwszym zakolu woda leniwie krąży wokół częściowo zanurzonego pnia buka - typowa kleniówka. Wiążę brązowego pasikonika z jaskrawozielonym kołnierzykiem i lokuję pod zawieszonym nad wodą suchym konarem. Po chwili nurt ściąga linkę, przynęta przyśpiesza… z toni wyłania się półmetrowe klenisko i odprowadza ją, niemal dotykając pyskiem. Wywabiam rybę z dołu w kolejnym rzucie, lecz i tym razem nie decyduje się na atak. Mniejsze klenie nie są tak podejrzliwe. W ciągu pół godziny łowię pięć sztuk od 30 do 40 cm. Po zapięciu, pozwalam rybom uciekać w dół rzeki, by podczas holu nie spłoszyły pozostałych, i dopiero tam je podbieram – po chwili wracają do wody. Rezygnuję z łowienia gdy dostrzegam spływ; na pierwszym kajaku dudni rapem tranzystor. Informuję hałaśliwe towarzystwo, że znajdują się w Parku Krajobrazowym, gdzie są ostoje zwierząt. Odpowiedzią jest rechot kilku podgolonych, wytatuowanych młodzieńców – na złość podkręcają radio głośniej. Powracam na werandę i sięgam po drugie, uczciwie zapracowane, schłodzone piwo.
      Następnego dnia zjawiam się przy sprawdzonej miejscówce wcześniej, by obłowić ją przed kajakarzami - latem „Szlak Papieski” przeżywa oblężenie. Podobnie jest także na innych pomorskich, i nie tylko pomorskich, rzekach. Na przyponie ta sama imitacja, co wczorajszego dnia, i w drugim rzucie zapinam grubaska ponad czterdzieści, później holuję dwa nieco mniejsze. Jeden z nich trochę narozrabiał, więc zmieniam miejsce. Zwalisko drzew przegradzające koryto rzeki i głębsze rozlewisko za nimi wyglądają obiecująco. Imitacja spływa raz po raz pod nawisami gałęzi, wabiąc jedynie niedużego klenika. Kładę przynętę przed zawałem i przytrzymuję w głęboczku. Gwałtowne szarpnięcie linki odczuwam niemal całym sobą. Zacinam, i po sekundzie wiem, że ryba jest już pod zatopionymi pniami – żyłka 0,16 pęk niczym nić. Czyżby to potokowiec zgarnął smakowity kąsek?



      Upały nie odpuszczają, lecz ja zachęcony udanymi połowami, jeszcze kilkakrotnie wyjmuję z tuby muchówkę na krótkie kleniowe wypady. Łowienie kleni na imitacje pasikoników jest ciekawą alternatywą na zaspokojnie „głodu” wędkowania podczas upałów, w miesiącach wędkarskiej posuchy. Przekonałem się do tej metody; imitacje zdają egzamin, woda przyjemnie chłodzi stopy, nadrzeczne drzewa rzucają cień – brakuje jedynie atrakcyjnej kelnerki w bikini oferującej lekki aperitif w szklanicy wypełnionej lodem. Oddaję po kilka rzutów w ciekawszych miejscach i przemieszczam się w dół rzeki, do czasu aż kolejny spływ kajakowy nie zmusi mnie do wyjścia z wody.

      Robert Tracz
      Untitled Document
    • Lucky John

      Lucky John Vikara 62S

      Kolejna nowość na naszym rodzimym rynku od Lucky Johna to Vikara 62S. Wobler przypomina cykadę, ma oczko do wiązania plecionki na górze. Dzięki temu jest to przynęta idealna do łowienia okoni, sandaczy i szczupaków metodą z opadu. Rozmiar 62mm i waga 13g pozwalają swobodnie obławiać płycizny oraz głebokości do 6m.



      Vikara wyposażona jest w grzechotkę, która wydaje bardzo mocno odczuwalne przez linię boczną ryby wibracje i dźwięk. W trakcie podbić przynęta pięknie odskakuje na boki czym...

      Lucky John 02-09-19 15:14
      Lucky John

      Magia Tiogi

      MAGIA TIOGI
      Niektórym znana już od dawna, sprawdzona w boju i numer jeden na liście. Dla innych nowość, która dopiero odciśnie piętno w ich wędkarskim życiu, mowa tu o przynęcie TIOGA od Lucky John.



      Firma Lucky John ma przyjemność przedstawić przynętę o nazwie TIOGA. Występuje ona w wielu rozmiarach w zależności od gatunku na którym się skupiamy. Proponowane przez nas wielkości to : 2" ; 2,4" ; 2,9"; 3,4" . Rozmiary te w zupełności...

      Lucky John 19-08-19 17:04
      SuperGrover

      Przynęty wędkarskie. Jak zrobić pizza'corn.

      O walorach kukurydzy jako przynęty na wszelkiej maści białoryb dywagować nie ma co. To jedna z lepszych i bardzo skutecznych przynęt/zanęt. Pod względem cena/jakość chyba najlepsza.

      Minusem (jednym z niewielu) jest jej rozmiar. Ziarna są stosunkowo niewielkie, więc jej wrzucenie do wody natychmiast sprowadza w to miejsce drobnicę. Możemy korzystać z odmian, które posiadają większe ziarna (koński ząb, gigant), zakładać na włos tak zwany wianek z kukurydzy, ale też możemy zastosować inny...

      SuperGrover 19-08-19 08:34
      hi tower

      Wędką i agregatem #10 - Mrówka z Czarnobyla

      W tym roku wyjątkowo późno, bo zazwyczaj zaczynam w drugiej połowie czerwca. Ale udało mi się otworzyć sezon połowu kleni na duże muchy z pianki. Jest to zajawka, dzięki której od kilu lat lato nie mija mi jedynie w oczekiwaniu na początek jesieni i łowienia lipasków. Więc mimo awersji do komarów i innego gryzącego robactwa, co roku latem przedzieram się przez nadbrzeżne chaszcze w poszukiwaniu tłustych kleni.



      Połów kleni na duże suche muchy jest dla mnie wyjątkowo ekscytujący. Te ryby...

      hi tower 09-07-19 11:52
      Lucky John

      Lucky John Baby Rockfish, okoniowy pewniak.

      Baby Rockfish to przynęta bardzo prosta w swojej budowie, jednak dzięki tej prostocie niesamowicie ciekawa i łowna. W Polsce coraz bardziej upowszechnia się nurt wędkarstwa ultralekkiego i właśnie do takiego stylu jest stworzona ta guma.



      Baby Rockfish występuje w dwóch rozmiarach 1,4" oraz 2,4" i w kilku bardzo skutecznych wersjach kolorystycznych. Guma wyglądem i rozmiarem przypomina letni wylęg białorybu. Prosty, drobny korpus zakończony kopytkiem jest wytrzymały na brania okoni....

      Lucky John 27-06-19 16:45
      arasshater

      Leszcz na gumę

      Kolejny wieczór i część nocy spędziłem na Martwej Wiśle szukając sandacza. W tym sezonie, w przeciwieństwie do poprzedniego, coś nie mam do niego szczęścia. W okolicach zachodu słońca w wodzie szalały okonie i jakiś się oczywiście przyłowił. Potem cisza przez ponad godzinę. Około 23 nastąpiło branie, które spowodowało u mnie opad kopary aż po taflę wody. Słyszałem o takich przypadkach ale nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem sam. Otóż na haku centralnie wbitym w pysk uwiesił się leszcz 45 cm...

      arasshater 25-06-19 09:41