Close

Bartosz Pysz

BLOG #3 Rybomania Poznań 2019

Oceń ten wpis
Styczeń minął, zaczął się luty. Sezon do łowienia dla mnie troche martwy, oprócz pustych wyjazdów na trocie.

Jednak na początku lutego odbyło się wędkarskie wydarzenie, które ściągnęło pasjonatów z całego kraju. Targi Rybomania 2019!

Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć. Nowości sprzętowe, znane twarze, znajomi, youtuberzy... to wszystko w jednym miejscu. Na halach Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Pobudka w sobotę o 5. Szybki spacer z psem, kawa, coś małego do ręki żeby nie wyjść o pustym żołądku. Niedługo później meldujemy się pięcioosobowa ekipą na dworcu w Malborku, żeby wyruszyć w podróż do stolicy wielkopolski.

Na miejscu byliśmy chwilę po godzinie 10, pierwszy rzut ludzi już wszedł na targi, więc nie musieliśmy stać w kolejkach. Jedne z pierwszych stanowisk jakie odwiedziliśmy to Riomes - producent mega skutecznych blaszek z Ryjewa, a prywatnie mój znajomy - Grzegorz Wadecki. Jeżeli jeszcze nie poznaliście jego dzieł to zachęcam Was serdecznie do wypróbowania. Blaszki w różnych rozmiarach, kolorach. Z chwostem i bez. Obrotówki i wahadłówki. Dla każdego coś pięknego! Niedaleko było stanowisko Wob-Art - woblery, które mniej lub bardziej znamy chyba wszyscy (chociażby tylko z nazwy). Tam też zostawiliśmy kilka groszy. Ilość wystawców jest tak ogromna, że jeden dzień nie wystarczy, aby z każdym zamienić słowo, zbić piątkę, przywitać się.

Obowiązkowym punktem dla mnie było również odwiedzenie firmy Optimal-Baits , firmy z mojego rodzinnego miasta Malborka. Muszę Wam przyznać, że oferta tej świeżej firmy jest bardzo bogata i mimo, że nie jest to zupełnie mój styl łowienia, to miłośnicy pogoni za karpiem na pewno znajdą coś dla siebie!! A te zapachy... niektóre kulki sam człowiek chciałby pochłonąć!! Chłopaki - dobra robota!

Sporo czasu spędziliśmy na stanowisku Fox Rage rozmawiając z Krzyśkiem Kuryło na jego nowej łodzi. Krzysiek zaprezentował nam nowości firmy na 2019 rok. Po zapytaniu co by nam zaproponował z przynęt na szczupaka na płytkie wody, Krzysiek wyciągnął przynętę 120 gramów... Nigdy wcześniej nie miałem przyjemności rzucić taką przynętą, ani widzieć pracy na żywo, ale dzięki basenowi przy stanowisku było to możliwe. I powiem Wam jedno - na pewno nie był to mój ostatni raz z castem w ręku! Przynęta, która zachowuje się jak żywa, ma sporą wyporność - już widzę, jak nogatowe szczupaki ją atakują a ja poprawiam swoje marne PB o dobre kilkanaście cm


Kto jeszcze nie był w Poznaniu, serdecznie polecam. Warto nawet z czystej ciekawości poświęcić jeden dzień w roku na takie targi. Nie trzeba kupować, można dotknąć, pomachać wędką, powąchać kulki i pelety. Coś, czego na co dzień nie mamy na wyciągnięcie ręki - tam jest Miałem nawet możliwość pierwszy raz w życiu trzymać tyczkę - notabene za 28 tysięcy złotych. Tak, tak. 28 000 złotych. Suma zrobiła na mnie wrażenie, ale jako laik w tyczkach nie odczułem żadnej różnicy pomiędzy wędką za 8 a za 28 tysięcy złotych

Wszystkim, których spotkałem na targach dziękuje za miłe chwile a przede wszystkim mojej ekipie :
Michał, Krzysiek, Buła, Zygi - to był dobry dzień oby takich więcej!Nazwa:  1.jpg
Wyświetleń: 54
Rozmiar:  74,7 KBNazwa:  2.jpg
Wyświetleń: 56
Rozmiar:  80,2 KBNazwa:  3.jpg
Wyświetleń: 41
Rozmiar:  65,9 KBNazwa:  4.jpg
Wyświetleń: 41
Rozmiar:  56,6 KBNazwa:  5.jpg
Wyświetleń: 41
Rozmiar:  79,3 KB
Kategorie
Relacje

Komentarzy

  1. Awatar Fennec
    Też się muszę kiedyś wybrać na takie targi
  2. Awatar Bartosz Pysz
    na prawdę polecam. jest to męczący dzień - nie ma co ukrywać. tłum, gorąco, duszno. ale warto
  3. Awatar Szpula
    Fajna relacja miło spojrzeć okiem zwiedzających. Pozdrowionka.