Close

Szpula

Pogoda wariuje a ja łapię zające

Oceń ten wpis
Pierwszego zająca w tym roku złapałam.

To uczucie, gdy jednego ranka skrócisz sobie drogę i wpakujesz się po kostki w błoto... Tak było w poniedziałek. Wyskoczyłam z domu i zamyślona dreptałam do pracy po dłuższym urlopie, aż nagle niemiło zapadłam się w obrzydliwej, brązowoczarnej, mazistej brei... Bleee.

Dzień później (czyt. wczoraj) wyszłam z domu nieco za późno ale oceniłam szybko pogodę i stwierdziłam, że poranny przymrozek złapał błocko i można po nim śmiało stąpać.

Z dużą pewnością i wielką śmiałością popędziłam przez największe bagno pokryte cienką warstwą śniegu. Kamuflaż ehh. I wiecie co?

Jak w ciągu całego sezonu podlodowego nigdy nie fiknęłam koziołka tak ten jeden raz a porządnie z pięknym ślizgiem choć bez telemarku pojechałam boczkiem po szkle. Ja bym sobie dała 10/10 za tą akcję. Prawie nakryłam się nogami.

Zbity łokieć i kolano... Boli stopa... W takich miejscach, że ciężko mi sobie wyobrazić jak ja musiałam się poskładać haha.

Ale wiecie jak to jest? Po upadku, choćby nie wiem jak bolesnym, wstajesz otrząsasz się, udajesz, że nic się nie stało mając nadzieję, że nikt nie zauważył i idziesz. Chwilę poboli ale kiedyś odpuści i będziesz się z tego śmiać. Ja wstałam otrząsnęłam się z szerokim uśmiechem pod nosem.

Dotarłam na szczęście na czas do pracy. Odpowiedziałam chłopakom o mojej pełnej akrobacji figurowej jeździe bez łyżew ale wciąż na lodzie, a kumple tylko zdziwieni zapytali:
-To ty przez całą zimę raków na butach nie nosisz?
-Noszę! Nawet do spania! Ale tylko ten jeden raz zapomniałam. Myślałam, że już wiosna...
Nazwa:  IMG_20190210_103212.jpg
Wyświetleń: 23
Rozmiar:  58,1 KB

Updated 14-02-19 at 22:56 by administrator

Tagi: Brak Dodaj / edytuj tagi
Kategorie
Brak kategorii

Komentarzy

  1. Awatar Balon
    Hehe dobre
  2. Awatar Szpula
    Hahaha życie