Jakiś czas temu wrzuciłem link do ciekawego przepisu...

http://bibliasmakow.pl/gravad-lax-czyli-pogrzebany-losos/

Dzisiaj postanowiłem go popełnić po raz kolejny zafascynowany jego pięknym aromatem i niebanalnym smakiem...

"Łoś" zakupiony(chociaż wolałbym "dzikusa")

Dodatkowe ingrediencje...

Morska sól,pieprz czarny,pieprz cytrynowy,cukier, 50ml alkoholu(koniak)świeży koper

Mając już oczyszczone,przecudnej urody filety pozbawione błon i ości polewamy je alko.Sobie też możemy polać (nie widzę przeciwwskazań aby przepłukać hydraulikę przed dalszym procesem twórczym )

Co do alkoholu to ja preferuję koniak lub brandy.Są też wariacje z Whisky i patriotycznie ze Śliwowicą...

Mieszamy ze sobą sól,cukier,pieprz...Proporcję proponuję dobrać wg własnego gustu.Sól musi jednak wybitnie dominować!

Tak przygotowaną mieszanką posypujemy GĘSTO zroszony uprzednio % filet.

Na koniec układamy(nie żałując) posiekany,świeży koper.Łodygi także(mają intensywny aromat)

Identycznie postępujemy z "bliźniakiem"

Na koniec oba filety układamy na "szkle"(głębszym bo puści sok)skórą na zewnątrz...

Całość do lodówki na minimum 72h.

Są dwie szkoły...Odlewać wytworzony sok lub pozostawić...Ja jednak pozostawiam.

Za dni parę wrzucę "gotowy wyrób"

Polecam!